Zastanawiasz się, jak przetrwać dzień egzaminu ustnego na doradcę podatkowego? To jeden z najbardziej stresujących momentów w karierze przyszłego doradcy podatkowego. Aby pomóc Ci przejść przez ten proces z podniesioną głową, przygotowaliśmy zestaw sprawdzonych porad od Gabrysi Haberny, która ma ten egzamin już za sobą 🙂
Panie, Panowie – ten wpis jest dla Was
Egzamin ustny na doradcę podatkowego to jedno z bardziej stresujących doświadczeń w tej ścieżce kariery. Komisja, kartka z pytaniami, nerwy napięte do granic możliwości 🙁 Zebrałam trzy rady, które – gdybym wiedziała wcześniej – zmieniłyby sporo.
3 sprawdzone rady na egzamin ustny na doradcę podatkowego
1. Na egzamin ustny na doradcę podatkowego przyjedź wcześniej
Jeżeli masz taką możliwość, przyjedź wcześniej – nie na konkretną godzinę wyznaczoną w zaproszeniu. Dzięki temu zwiększasz swoje szanse na wejście do komisji jako pierwsza lub pierwszy.
Ja chciałam być pierwsza – i się udało. Uniknęłam przez to długiego siedzenia na korytarzu i „nakręcania się” myślami: co mnie czeka, co mogę dostać, co zrobię, jeśli nie będę wiedzieć. Poza tym uznałam, że lepiej mieć jeszcze coś z tego dnia, niezależnie od wyniku. Wstałam więc wcześniej i po prostu pojechałam.
Wskazówka: Wcześniejszy przyjazd to też czas na ostatnie przejrzenie notatek w spokojniejszej atmosferze, zanim pojawią się inni kandydaci
2. Nie rezygnuj z czasu na przygotowanie – nawet jeśli trzęsą Ci się ręce
Przed odpowiedzią masz chwilę na zapoznanie się z pytaniami. Nawet jeśli drżą Ci ręce ze zdenerwowania, nawet jeśli wzrok skacze z pytania na pytanie i nie możesz się skupić – weź głęboki oddech. Przeczytaj powoli każde pytanie. Przywołaj trzy, cztery hasła, które kojarzą Ci się z danym zagadnieniem. Jeśli dasz radę – zapisz je. To pomaga uspokoić myśli i nadać im jakiś kierunek.
Ja tego nie zrobiłam. Trzęsły mi się ręce tak bardzo, że nie byłam w stanie napisać nawet połowy słowa. Miałam wrażenie, że komisja patrzy i myśli, że siedzę wpatrzona w kartkę, bo niczego nie umiem. Postanowiłam więc pójść „na żywioł”. Bardzo trudno było mi się rozkręcić z odpowiedzią – i gdyby komisja dodatkowo zaczęła mi przerywać, mogłoby się to skończyć znacznie gorzej.
Wskazówka: Czas na przygotowanie to Twoje prawo, nie przywilej. Komisja doskonale wie, że go używasz – i oczekuje tego od Ciebie.
3. Potraktuj egzamin usnty na doradcę Podatkowego jak pierwsze zadanie w roli doradcy podatkowego
Zabrzmi to patetycznie, ale przed doradcami podatkowymi stoi wiele stresujących sytuacji: trudne rozmowy z klientem, czynności kontrolne, wystąpienia przed sądem. Będą chwile, w których nie można sobie pozwolić na postawę „przepraszam, że żyję”.
Nie chodzi o cwaniakowanie – to może tylko zaszkodzić. Chodzi o to, żeby wejść do sali zdecydowanym krokiem, spokojnie i z podniesioną głową. Komisja to też ludzie – mają lepsze i gorsze dni. Niektórzy są życzliwi, inni przerywają i mówią „nie na temat, przejdź do meritum” (co musi być naprawdę stresujące). Tak jak w życiu zawodowym. I właśnie dlatego warto potraktować ten egzamin jak pierwszą bitwę – tę, którą chcesz wygrać
Życzę wszystkim powodzenia!
Gabrysia Haberny
Pani Gabrysiu, bardzo dziękujemy za podzielenie się cennymi radami o tym, jak przetrwać dzień egzaminu ustnego na doradcę podatkowego. Jeżeli interesuje Cię ten temat zapraszamy również po garść informacji jak wygląda sam egzamin ustny na doradcę podatkowego. Wystarczy kliknąć tutaj. 😊
Potrzebujesz konkretnych zestawów egzaminacyjnych? Wystarczy kliknąć po zestawy na egzamin ustny na doradcę podatkowego
